Film

Do czytania i oglądania w zaduszkowym nastroju

on

Wszyscy wiedzą, że w okolicach Halloween czytamy i oglądamy horrory. One pojawią się na naszej liście, ale mamy też propozycje pod zamyślanie się w innym nastroju. Oto kilka książek, komiksów i filmów pasujących do zapachu stearyny i chryzantem, rodzinnych wspominków oraz nocnych rozmyślań o sprawach ostatecznych.

Poezja

Wiersze Tkaczyszyna-Dyckiego

tkaczyszyndycki

W tych utworach, a właściwie jednym długim, podzielonym na małe zwrotki poemacie, który Tkaczyszyn-Dycki pisze całe życie, prędzej czy później pojawiają się nazwiska rodziny, sąsiadów i znajomych. Większości z nich już nie ma wśród żywych, albo są tak daleko, że należy im się wypominkowa litania. Poeta pochodzi z polsko-ukraińskiego pogranicza, toteż bohaterowie jego wspomnień żyli czasem po innych stronach barykady, czasem walczyli o zupełnie różne wizje przyszłości swojej ziemi. Co teraz nie ma większego znaczenia dla ich szczątkowej egzystencji w nazwach własnych. O Tkaczyszynie-Dyckim, „guślarzy-żebraku”, świetnie napisał Wit Szostak w Polityce z 2 listopada 2016.

Tomik Nakarmić kamień Bronki Nowickiej

bronka_nowicka_nakarmickamien

A dokładniej wiersze, w których pojawiają się dziadek i babcia. Staruszek jednego dnia podaje wnukowi grzebień i każe się czesać, drugiego już go nie ma, i nawet jego sweter zostaje z niego wyprany. Babka żyje resztkami pamięci – codziennie o tej samej porze czeka w ogrodzie na pociąg. Jakoś tak jest, że dziadkowie to często najlepsi, najbardziej kochani członkowie rodziny. Nawet, gdy są już całkowicie niezaradni. Są też pierwszym dowodem na istnienie starości i śmierci, w którą dzieci za bardzo nie wierzą, nawet te o bardzo smutnym życiu.

Umarli ze Spoon River Edgara Lee Mastersa

axe6x0d

Umarli ze Spoon River to antologia epitafiów mieszkańców fikcyjnego miasteczka w stanie Illinois. Epitafia te wygłaszane są przez samych zmarłych i tak do czytelnika przemawia ponad dwieście różnych głosów. Umarli nie mają powodów, żeby kłamać, a ich wyznania są przejmująco szczere. Dawni mieszkańcy Spoon River wybierają różne tematy – od niezadowolenia ze stanu swoich nagrobków, poprzez przejmujące wspomnienia z młodości, aż po różne, choć nieczęste, opisy życia po śmierci. Dawni mieszkańcy często wspominają znajomych z miasteczka, których głosy czytelnik ma okazję usłyszeć na innych stronach antologii, przez co wszystkie epitafia tworzą spójną, wielogłosową całość.

Proza

Umiłowana Toni Morrison

beloved3

Na niedużej farmie pośrodku niczego mieszka samotna kobieta z córką. Jest zbiegłą niewolnicą, która kiedyś była częścią dużej społeczności walczących o swoją wolność, zaś teraz jeszcze czasem odwiedza ją przyjaciel z tamtych lat. Gdy była młoda, popełniła morderstwo, by chronić swoje dzieci przed niewolą. Teraz, wiele lat po tych wydarzeniach, odwiedza ją młoda, piękna dziewczyna o imieniu Belowed (Umiłowana). To duch z przeszłości; dziecko, które wróciło i żąda matczynej miłości i uwielbienia. Książka Morrison balansuje między realizmem, a wręcz horrorem opowiadając o winie, która niszczy jednostki i rodziny. Autorka opisuje ze szczegółami proces przygotowywania przetworów na zimę, wycieczki na jarmark, czesanie włosów, rozmowy wyzwolonych i powracanie wspomnień o tragediach, zwłaszcza tej największej. Otrzymała za Umiłowaną Pulitzera, a New York Times zaliczył tę książkę do najważniejszych utworów literackich ostatnich lat.

Wieczne życie Bernda Heinricha

wieczne__ycie

Wieczne życie. O zwierzęcej formie śmierci jest przez czytelników i przyjaciół Czarnego uznawane za jedną z najważniejszych książek o przyrodzie, między innymi dlatego, że pokazuje, jak mało odróżnia nas od reszty zwierząt. Heinrich pisze o wszelkim “robactwie”, o którym staramy się nie pamiętać w kontekście śmierci. Sporo miejsca poświęca też krukom, mimo że wcześniej napisał o nich książkę Mind of the Raven (Umysł kruka). W Wiecznym życiu pokazał jednak przede wszystkim, jak całą przyrodę łączy konieczność uwzględniania śmiertelności i radzenia sobie z własnym i cudzym przemijaniem, w tym z tęsknotą za tymi, których już nie ma.

J jak jastrząb Helen Macdonald

jastrzab

W tej autobiograficznej książce Macdonald pisze o tym, jak trenowała jastrzębia Mabel próbując radzić sobie z żałobą po ojcu. Była już doświadczoną sokolniczką, ale wybrała gatunek, który cieszy się wyjątkowo złą sławą wśród trenerów. Oswajanie ptaka, wymagające samotności i spokoju, okazało się ćwiczeniem we wracaniu do ludzi i dobrych emocji. Książka opisuje przebieg treningu, odkrywanie, jak nieoczekiwanie miła i energiczna jest Mabel, dyskusje z książką T. H. White’a o jego jastrzębiu i rozważania o tym niezbyt lubianym drapieżniku. Postać ojca pojawia się w niej rzadko, tak jak bezpośrednie nawiązania do (nie)godzenia się z jego śmiercią. Dzięki temu Macdonald pokazała, być może dobitniej niż gdyby mówiła wprost, jak żałoba określa całe życie osieroconych. I jak bardzo mogą oni chcieć odciąć się od tego świata, schronić się w innym, znaleźć sobie zastępczą osobowość. Powstała z tego opowieść o tym, jak życie trwa i pozostaje nasze także po śmierci bliskich.

Komiks

Zaduszki Rutu Modan

zaduszki_okladka

Babcia i wnuczka przylatują z Izraela do Warszawy zobaczyć, czy da się odzyskać rodzinną kamienicę. A przynajmniej tak oznajmiła bliskim starsza pani. Podczas gdy naprawdę… przyjechała rozliczyć się ze swoją młodością. Do Izraela została wysłana jeszcze przed wojną, w panieńskiej ciąży, zaś na miejscu szybko wydano ją za mąż. To pierwsze dziecko, jej syn i ojciec jej wnuczki, niedawno umarł, a dla niej samej może to być ostatni moment na taką wizytę. Obie kobiety są uparte, charakterne i kombinują, jak samodzielnie zgubić się w mieście. Młodsza spotyka przystojnego przewodnika po żydowskiej Warszawie. Babcię widzimy, jak szykuje się do odwiedzin w pewnej małej jadłodajni (to jedna z moich ulubionych scen). Po piętach depcze im jeszcze szpieg – pełniący w synagodze rolę kantora partner córki starszej pani. Zaduszki (ang. The Property) to bardzo jesienna opowieść, zupełnie nie o spadku, ale bardzo o miłości.

Trzy cienie Cyrila Pedrosy

trzycienie_okladka

Pedrosa pracował kiedyś dla Disneya i jego kreska zachowała to, co jest w tych animacjach najwspanialsze: żywotność postaci, ich wyraźną cielesność i ruch odczuwalny w każdym kadrze. Rysunek jest tu zamaszysty, ale kiedy trzeba – urzekająco szczegółowy. To bajka o utracie dziecka. Nie ma tu “autentycznego” cierpienia i postępującej choroby, są za to realistycznie oddane emocje rodziców, ich samotność i oddalanie się od siebie. Gospodarstwo małżeństwa wychowującego jedynego synka nawiedzają trzy cienie. Dla dorosłych prawie od razu jest jasne, że przyszły po małego. Ojciec decyduje, że jedynym sposobem na ocalenie chłopca jest ucieczka. Poświęca dla dziecka nawet swoje serce, choć bez niego nigdy nie będzie mógł wrócić do żony. Trzy cienie opowiadają o walce za wszelką cenę, ale też o godzeniu się ze stratą. A księgarze sprzedając ten komiks zawsze mówią “muszę uczciwie powiedzieć, że to bardzo smutna historia”.

Film

Body/Ciało Małgorzaty Szumowskiej

body-cialo

Duchy nawiedzają nawet tych, którzy w nie nie wierzą. Czekamy na nie i boimy się ich. Co jeszcze nie znaczy, że na pewno istnieją. Historia racjonalnego, poważnego pana prokuratora i jego zmagającej się z anoreksją córki, którzy nie mogą się odnaleźć po śmierci żony i matki, wspomagani usilnie przez kontaktującą się z zaświatami terapeutkę jest pięknie niejednoznaczna i bardzo emocjonalna. Sporo w niej humoru, trochę “czeskiego”, subtelnego i podszytego smutkiem, ale jednak radosnego. Dużo niewyjaśnionych zjawisk, które każdy interpretuje po swojemu. Być może, skoro mamy żywych, duchom możemy jednak dać spokój?

A czego tu się bać Małgorzaty Szumowskiej

aczegotusiebacFilm jest 40-minutową kompilacją wypowiedzi mieszkańców pewnej mazurskiej wsi na tematy ostateczne. Choć do etnofila mi bardzo daleko, a na wiejskie mądrości reaguję raczej wzruszeniem ramion niż zaciekawieniem, A czego tu się bać obejrzałem z niemałą przyjemnością. Ujął mnie luz, z jakim bohaterowie tego dokumentu podchodzą do tematów okołozgonowych (stąd zresztą wiele mówiący tytuł) – śmierć to w tej rzeczywistości rzecz tak naturalna, że została wręcz oswojona. Wiejska filozofia łączy przaśną prostotę z momentami zaskakująco głęboką ludową mądrością. Zwyżka reżyserskiej formy Małgorzaty Szumowskiej i chyba jedna z inspiracji do późniejszego Body/Ciało.

Inni Aleandro Amenbara

obwjydr

Na takiej liście powinien znaleźć się choć jeden horror – ot, z obowiązku. Padło na Innych (2001) w reżyserii Alejandro Amenabara. Film warty wzmianki przede wszystkim ze względu na świetny, niepokojący klimat – nie ma tutaj wyskakujących znienacka straszydeł, a mroczna atmosfera budowana jest powoli, acz niezwykle konsekwentnie. Inni nigdzie się nie spieszą, akcja pomału idzie do przodu, co w połączeniu z rewelacyjną grą światłem (serio, wizualnie to absolutna ekstraklasa, mimo pozornej surowości) tworzy wręcz oniryczny nastrój. Jeśli do tego dołożymy Nicole Kidman w życiowej formie, mamy film kompletny i jednocześnie dowód na to, że banalny motyw nawiedzonego domu można ująć w bardzo świeży sposób.

Kiedy umieram Jamesa Franco

as-i-lay-dying

Ekranizacja powieści Faulknera, dziejącej się na amerykańskim południu, w farmerskiej rodzinie. Jej członkowie zmagają się z umieraniem matki, a gdy ta odchodzi, podejmują długą, męczącą wyprawę do odległego miasta, gdzie chciała zostać pochowana. Wszyscy snują długie, pełne powtórzeń monologi, mamrocząc z południowym akcentem. Bez napisów czasami koszmarnie trudno ich zrozumieć, tak mocny jest ten akcent, ale najważniejsze są ich emocje: smutek, strach i złość. Ogromny gniew na śmierć z jej ostatnimi życzeniami i nagłą potrzebą naprawienia czy podsumowania całego życia, w jednym, ostatnim zrywie. Zarówno film, jak i książka nie pomijają ceny, jaką rodzina płaci za mozolną, kilkudniową podróż i zrobienie wszystkiego samodzielnie – od trumny do pochówku.

Ordinary People Roberta Redforda

ordinary-peopleReżyserski debiut  Roberta Redforda ukazuje typową amerykańską rodzinę z zamożnej klasy średniej w obliczu dramatu. Kiedy w wypadku tragicznie ginie młodszy syn państwa Jarrettów, pozostali członkowie rodziny starają się poradzić sobie z żałobą na różne sposoby, podczas gdy drugi syn, Conrad, trafia do szpitala psychiatrycznego po nieudanej próbie samobójczej. Film jest zapisem powolnego rozpadu rodziny. Conrad nie umie poradzić sobie z poczuciem winy, jego matka za wszelką cenę stara się zachować pozory, że nic się nie stało, a ojciec bezskutecznie próbuje porozumieć się i z żoną, i z synem. Ten szczery i gorzki film proponuje widzowi historię, która rzeczywiście mogłaby się wydarzyć.

Wit Mike’a Nicholsa

witProfesor literatury angielskiej Vivian Bearing dowiaduje się, że cierpi na nowotwór. Profesor – w tej roli niezwykła Emma Thompson – swoje badania nad literaturą poświęciła tematowi śmierci, ma więc na jej temat utrwalone przekonania. Wit jest opowieścią o konfrontacji jej dotychczasowych sądów ze sterylną obcością szpitala. Zmuszona do refleksji nad swoim życiem profesor dostrzega pociechę w pełnej humanizmu poezji kontrastującej z bezosobowością szpitala.

Babadook Jennifer Kent

babadook

Horror terapeutyczny w najlepszym wydaniu, z Sundance. Główna bohaterka musi radzić sobie z samotnym wychowywaniem siedmioletniego synka. Mały jest nerwowy, wymagający, nie ma kolegów, a na domiar złego widzi duchy i potwory. Wywołują w nim panikę, ale pomimo tego ciągle domaga się czytania książeczki o Babadooku, która niepokoi nawet jego mamę. Zwłaszcza od kiedy sama zaczyna widywać zjawę w czarnym płaszczu. Jak w Umiłowanej, Babadook okazuje się być dręczącą przeszłością, która oferuje powrót do starych, dobrych czasów, ale za krwawą cenę. Jak napisał portal Rotten Tomatoes, film ten “bazuje na prawdziwym horrorze, a nie tanim jump scare” (technice polegającej na nagłym pokazywaniu czegoś strasznego, nieoczekiwanego). Kent nie wmawia widzom, że wspomnienia można całkowicie wygonić z domu, ale ukazuje, że stanowczo trzeba próbować trzymać je w ryzach.

About Agnieszka "Fushikoma" Czoska

Typowy mól książkowy. Czyta po polsku, angielsku, niemiecku i ukraińsku, bardzo chciałaby jeszcze po francusku. Ostatnio jej ulubieni autorzy to Zadie Smith, Serhij Żadan, Jurij Andruchowycz, Amos Oz, Łukasz Orbitowski... Lubi komiksy, na przykład Sagę, Wytches, rzeczy Alison Bechdel czy Inio Asano. Jak ma czas, ogląda europejskie filmy i anime. Recenzuje jeszcze dla bloga Nie Tylko Gry (nietylkogry.pl), czasem pisze do Fabulariów (fabularie.pl).

Recommended for you