„Za murami Broadmoor” – mikrorecenzja książki

Za murami Broadmoor przedstawia historię najsłynniejszego szpitala psychiatrycznego w Wielkiej Brytanii – a może i na świecie. Fanom tematu, szukającym albo sensacyjnych historii, albo tła historycznego, może przypaść do gustu. Książka skupia się głównie na szpitalu z poziomu jego funkcjonowania na przestrzeni lat: wnikliwie przedyskutowano systemowe zmiany w podejściu do pacjentów czy środkach bezpieczeństwa. Nie brakło oryginalnych ciekawostek (polecam na przykład fragment o terapii rabarbarem), a z całości przedziera się głęboko humanistyczny sens: pracownicy szpitala w pacjentach widzą przede wszystkim ludzi, którym można i trzeba pomóc. 

O ile temat jest ciekawy, widać, że autorzy niekoniecznie wiedzieli, jak go ugryźć – mamy tutaj nie do końca płynne żonglowanie pomiędzy tanią sensacją a poważną pracą badawczą. Początkowo, po dość mocnym i obrazowym wstępie, miałam wrażenie, że to na sensacji właśnie skupią się autorzy. Na szczęście w późniejszej części książki widać tendencję do odchodzenia od tego typu motywów. 

Cała książka wydaje się jednak stylistycznie dość niespójna, a to nie ułatwia czytania. Także powtarzalność informacji nie ułatwia lektury: pojawiają się te same historie i nazwiska, przez co robi się dość nudno – książka wiele zyskałaby na nieco bardziej skondensowanej treści.

Za murami Broadmoor. Najsłynniejszy szpital psychiatryczny na świecie (2022)

Czy przeczytać warto? Dla mnie nie była to historia do poduszki i lektura zajęła mi więcej czasu niż zazwyczaj. Nie do końca mogę polecić ją fanom takich klimatów, gdyż istnieje spore prawdopodobieństwo, iż o Broadmoor nie dowiedzą się zbyt wiele nowego, ale jeśli ktoś dopiero zamierza zagłębić się w temat, ta książka to może być dobry start.

Za murami Broadmoor. Najsłynniejszy szpital psychiatryczny na świecie (2022)

Za murami Broadmoor OkładkaAutor:  Emma French, Jonathan Levi
Tytuł oryginalny: Inside Broadmoor
Wydawnictwo: Czarna Owca
Tłumacz: Tomasz Wyżyński
Liczba stron: 200

Katarzyna Piękoś
Katarzyna Piękoś
Kiedy miała osiem lat, chciała zostać książką. Nie udało się i została anglistką z zamiłowaniem do dobrej literatury. Lubi chodzić po górach i słuchać metalu, ale nigdy jednocześnie. Miała życie, dopóki nie zaczęła uczyć się fińskiego.

Patronujemy

Copernicon 2022 - plakat festiwalu

REKLAMA

Zobacz też: