W rytmie fal Wołgi – recenzja „Wykresów fal środkowej Wołgi” K. Usenki

Wykresy fal środkowej Wołgi (2021)

Wołga. Najdłuższa rzeka Europy, kończąca swój bieg w Morzu Kaspijskim, największym jeziorze świata. Płynie wyłącznie przez Rosję i dzieli się na trzy odcinki: górny – do ujścia Oki, środkowy – do ujścia Kamy i dolny. Konstanty Usenko w swojej najnowszej książce zabierze nas w tajemnicze regiony środkowej Wołgi – umownej granicy między Europą i Rosją, przesiąkniętej mistycyzmem. Pokaże, jak żyją tamtejsi ludzie, w co wierzą i dlaczego koczownicza pamięć tkwiąca w genach w końcu zaprowadza człowieka w podróż w poszukiwaniu własnych korzeni.

Punkowa etnografia Wołgi

Autor Wykresów fal środkowej Wołgi to nie tylko pisarz i publicysta, ale i muzyk. Wychowany na pograniczu kultur, jak sam wspomina, jego „jedna czwarta wyrasta gdzieś z tych miejsc, w których miksują się nomadyczne i totemiczne archetypy[1]” – jego matka urodziła się w autonomicznej Republice Mari El na brzegach środkowej Wołgi. Usenko odkrywa swoje „koczownicze geny” – tęsknotę za przestrzenią, poczucie osamotnienia w wielkim świecie, odnajdując swoją tożsamość przez dźwięki i muzykę. Nazywa siebie „punkowym etnografem”, jeździ po świecie, szuka muzyki w miejscach, o których mało kto słyszał (jak chociażby wspomniana już wyżej Republika Mari El). Poprzez muzykę poznaje świat, o którym opowiada w swoich książkach.

Tatarstan Super Good

Usenko zabiera nas w podróż w rytmie miejsc nad środkową Wołgą. W Kazaniu, stolicy Republiki Tatarstanu, jego (a także naszą) przewodniczką jest gwiazda tatarskiej muzyki – Superalisa. Jej własny rodowód to kultura punkowa i industrialna, z silnymi wpływami radzieckiej awangardowej elektroniki. Od zawsze uwielbiająca modę, kipiąca kiczem, ale zaparcie broniąca swojej tradycji i kultury tatarskiej oraz muzułmańskiej. O Kazaniu z jej opowieści czyta się z zapartym tchem, mając wrażenie, jakby było się tuż obok. Czytelnik wyobraża sobie nowoczesne centrum stolicy Tatarstanu, kontrastujące ze strzelistymi wieżami meczetów. Szukamy historycznych śladów Tatarów odizolowanych dekretem od centrum i mieszkających poza dzisiejszym sercem miasta, tuż nad brzegiem jeziora Kaban, powstałego na miejscu wołżańskiego starorzecza. W dzisiejszych czasach tatarskość nie jest już czymś wstydliwym, młodzi odkrywają swoją tożsamość na nowo.

W rytmie tatarskiego disco

O tatarskości opowiada również inna gwiazda rosyjskiej sceny muzycznej – Aigel, kolejna silna tatarska kobieta, która stała się symbolem swojego regionu. Jej muzyka jest hipnotyczna, zmysłowa, przeplatająca rosyjskie słowa z tatarskimi, szepty przechodzą w krzyk, a całość brzmi syntetycznie, mrocznie i transowo – w jej muzyce definitywnie można się zatracić, tak jak i w całej kulturze ludów znad środkowej Wołgi. Poprzez swoją muzykę jest głosem nie tylko rosyjskiej, ale i ogólnoświatowej sceny – podkreśla wartość swoich korzeni, znaczenie religii i odradzającej się kultury małych narodów.

Usenko opowiada o tradycji dyskotek nad Wołgą. Każda z republik etnicznych ma swoją prężnie działającą wytwórnię hitów disco. Rytmy i melodie są w każdej republice inne – jedne tęskne, inne z mocnym bitem, jeszcze inne z charakterystycznym przytupem. Tatarskojęzyczne disco podąża za trendami i próbuje być młodzieżowe, czerpie jednak wiele z dawnych tradycji tatarskich potańcówek, które w czasach radzieckich były jedyną okazją, żeby się spotkać i otwarcie porozmawiać we własnym języku, a także potańczyć do akordeonu. Jedno jest pewne – fale środkowej Wołgi grają w rytmie tatarskiego disco.

Ostatni poganie Europy

Usenko zabiera nas również w podróż do kolejnej tajemniczej republiki nad Wołgą – Mari El. Tam jeszcze bardziej niż w Tatarstanie kwitnie mistycyzm, który odnaleźć można w rytmie tęsknych melodii. Tamtejsza ludność jest pochodzenia ugrofińskiego i do dzisiaj, pomimo przykrywki chrystianizacji, czci swoje bóstwa i kultywuje stare tradycje. Maryjczycy mają swoją mitologię, oddają część drzewom i wierzą, że człowiek silnie związany jest z siłą Przyrody. Przestrzeń jest według ich wierzeń pełna zasadzek zastawionych przez siły ciemności, a świat dzieli się na dolny – upiorów i demonów, oraz górny – miejsce, gdzie żyją ludzie ze swoimi troskami. Opowieść Usenki o maryjczykach fascynuje, a przede wszystkim zaskakuje, aż chce się czytać, by dowiedzieć się więcej o ich kulturze i niesamowitych zwyczajach. Ich muzyka pełna jest pierwotnych rytmów, pełna magicznych brzmień i, według słów autora, nie przypomina ona niczego, co pochodzi z materialnego świata współczesności.

Konstanty Usenko w swojej powieści w rytmie fal środkowej Wołgi odkrywa tajemnice małych narodów żyjących nad jej brzegiem. Przedstawia fakty, o których mało kto we współczesnej Polsce zdaje sobie sprawę, a czyni to w sposób ciekawy i zachęcający do głębszej eksploracji.

Świetna, godna uwagi lektura, która poszerza horyzonty.


[1] Usenko Konstanty, Wykresy fal środkowej Wołgi, wyd. Czarne, Wołowiec 2021, s. 9.


Wykresy fal środkowej Wołgi (2021)

Wykresy fal środkowej Wołgi (2021)Autor: Konstanty Usenko
Wydawnictwo: Czarne
Seria: Poza Serią
Liczba stron: 264