Film

Kreskówka niepokojąca. O Chojraku – tchórzliwym psie

on

Ostatnio rozmawialiśmy z grupą znajomych o ulubionych kreskówkach z dzieciństwa. Jako, że wszyscy jesteśmy mniej więcej z tego samego pokolenia, padały tytuły emitowane na przełomie wieków na Cartoon Network i chwilę później na Fox Kids, do tego Pokemon i Dragon Ball. Nie zabrakło żelaznych klasyków pokroju Krowy i kurczaka, Johny’ego Bravo czy Laboratorium Dextera, ale faworytem większości został jeden z najbardziej wyrazistych seriali animowanych swojej epoki – Chojrak – tchórzliwy pies (oryg. Courage the cowardly dog).

W zestawie CN było wtedy sporo nie do końca standardowych bajek (zresztą być może zostało to do dzisiaj – nie wiem), naszpikowanych brutalnym czarnym humorem i dość hardkorowymi podtekstami. Pamiętam, jak zachwycano się, że na Shreku mogą bawić się zarówno dzieci, jak i dorośli, ponieważ żarty mają tam drugie dno, zrozumiałe tylko dla starszych widzów – w porównaniu z taką Krową i kurczakiem aluzje i easter eggi ze Shreka są grzeczne jak nastolatki w młodzieżowych książkach. Ale nawet jeśli mało subtelne, to gagi z tych seriali były jednak mniej lub bardziej zamaskowane. Tymczasem jeśli chodzi o atmosferę, przygody Chojraka to na wielu płaszczyznach czystej wody horror, trochę tylko przysypany slapstickiem. Dzisiaj, po ponownym obejrzeniu wszystkich czterech sezonów (połknąłem w kilka dni) nie mogę się nadziwić, jak udało się twórcom wypromować coś tak ciężkiego jako kreskówkę dla dzieci.

Chojrak - tchórzliwy pies - tekst wspominkowy

Chojrak (oryg. Courage) to pies-przybłęda, przygarnięty przez Muriel i Eustachego Motykę (oryg. Badge). Starsza para mieszka na farmie w Nigdzie (serio, miejscowość nazywa się Nowhere), gdzieś na pustynnych terenach Kansas. I o ile Muriel to archetyp miłej, uczynnej emerytki, o tyle Eustachy uosabia wszystko to, co w starych ludziach złe – jest zgorzkniały, złośliwy, chciwy i przekonany o własnej nieomylności – taki amerykański Janusz-redneck. Staruszek nie może na przykład wybaczyć swojemu zmarłemu bratu, że ten przed śmiercią nie powiedział, gdzie ukrył swoje pieniądze. Eustachy z wyraźnym trudem toleruje Chojraka, co chwila wyrzucając go z domu lub strasząc.

I tu dochodzimy do sedna – wbrew swojemu imieniu, tytułowy różowy pies to wyjątkowo strachliwe stworzenie, bojące się niemal wszystkiego. Tymczasem małżeństwo Motyków co rusz staje się celem przeróżnych ataków. Schemat większości odcinków jest zresztą identyczny – pojawia się paranormalne zagrożenie, a przerażony Chojrak musi pokonać swój strach i uratować właścicieli. Pod względem designu wrogów Chojraka pomysłowość Johna L. Dilwortha (reżysera i głównego producenta serialu) nie zna granic – na życie Muriel i Eustachego czyhają Jeźdźcy Apokalipsy, gigantyczne karaluchy, demony zamknięte w walizkach, mumie, osierocone szopy i pluszowe misie z komosu. Niektóre postacie są śmieszne, inne naprawdę mocno niepokojące, podobnie zresztą jak finałowe walki – z plagą żab Chojrak radzi sobie, tworząc sznur z ich języków (!).

Chojrak - tchórzliwy pies - tekst wspominkowy

Wszystko to w kreskówkowej oprawie pełnej przerysowania rodem z Looney Tunes (Chojrak czasami korzysta zresztą z asortymentu, który spokojnie mógł dostać od Willy’ego E. Coyote). Twórcy co jakiś czas żonglują efektami, wprowadzając w niektórych scenach CGI, które tylko podkreśla niepokojący efekt. Ale wizualia to nie wszystko, bo Chojrak czasem pod przykrywką śmieszno-strasznej kreskówki przemyca naprawdę trudne wątki. Odcinek zatytułowany The Mask porusza temat przemocy domowej, a Mother’s Day dość sugestywnie przedstawia problem zaburzonych relacji matki z synem.

Jak wokół każdej kultowej kreskówki, tak i wokół Chojraka narosło kilka fanowskich teorii spiskowych. Jedna wydaje się naprawdę sensowna – według niej wszystkie potwory atakujące Nowhere w rzeczywistości nie istnieją, a są po prostu wyolbrzymieniem zwyczajnych, codziennych wydarzeń w psiej wyobraźni. W jednym z odcinków piekielny weterynarz oddziela głównego bohatera od swoich rodziców i wysyła ich w kosmos (to zresztą bardzo emocjonalny epizod) – fanowski pomysł idealnie tutaj pasuje do wydźwięku całej historii. Tak samo można wytłumaczyć histeryczne reakcje na gości w domu, wyjazdy do miasta czy okoliczne zwierzęta. Tłumaczyłoby to również, dlaczego w sporej części odcinków Motykowie nawet nie zauważają potwornych przybyszów.

Co ważne, Chojrak – tchórzliwy pies dobrze zniósł próbę czasu. Co prawda odcinki zostały nagrane w formacie 4:3, ale przygody strachliwego psa nie zestarzały się mocno przez te prawie dwadzieścia lat. Osoby, które jeszcze nie widziały tego majstersztyku powinny jak najszybciej to nadrobić – pozostałym zapewne nie muszę polecać.

About Adam Kubaszewski

Założyciel portalu arytmia.eu. Lubi heavy metal i polskie kino. Podobno lingwista. Twitter: adamkubaszewski

Recommended for you